Menu
A+ A A-

Historyczny triumf Drink Team, Radio ZET na podium

  • Wojciech Ziemba - FLS
  • Kategoria: Raporty meczowe
  • Odsłony: 351

W 10 kolejce sezonu Jesień 2016 historyczne, bo pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach odniósł Drink Team, który pokonał McDonald's. Miejsce na podium zapewniło sobie Radio ZET Gold, a wygrywały także ekipy Ślichowic oraz Hydrogeotechniki. W meczu Radia eM z Husaria padł remis.

Radio eM Kielce - Husaria 5:5

Raport meczowy

BEZ POMYSŁU

W początkowych fragmentach widowiska wyraźną przewagę mieli zawodnicy Radia eM, którzy skutecznie ograniczyli atuty Husarii i nie pozwolili jej rozwinąć skrzydeł. Ekipa Adriana Pękalskiego niemal przez całą pierwszą połowę nie była w stanie skonstruować kilku składnych akcji - przede wszystkim powodem tego był brak pomysłu na grę, który powodował niepotrzebne straty i nerwowość. Ta udzielała się niemal wszystkim graczom zespołu. "Radiowcy" wykorzystali słaby okres gry oponenta i w 14 minucie spotkania objęli czterobramkowe prowadzenie (4:0), które dowieźli do przerwy.

STŁUMIONY ZRYW

Tuż po zmianie stron "Husarze", chcąc jak najszybciej zamazać plamę po nieudanej pierwszej odsłonie, wyszli bardzo wysokim pressingiem do przeciwnika, chcąc zmusić rywali do błędów. Efekt był taki, że już po niecałych dwóch minutach udało im się zdobyć kontaktową bramkę. Husaria, chcąc iść za ciosem, postanowiła kontynuować taki styl gry, co zwiększyło prawdopodobieństwo "nadziania" się na ripostę przeciwnika. Nie trzeba było na nią długo czekać - po niecałych 60 sekundach i szybkim kontrataku powadzenie "eMki" na 5:1 podwyższył Bujała i wydawało się, że nic groźnego już jej nie grozi.

PODNIEŚLI SIĘ Z KOLAN

Po utracie piątej bramki w oczach zawodników Husarii malowała się sportowa złość i chęć wyrwania się z beznadziejnej sytuacji. Beniaminek w kieleckich rozgrywkach FLS z każdą kolejną minutą coraz bardziej napierał na podmęczonego rywala, który postawił bardziej na obronę rezultatu niż na forsowanie kolejnych ataków. Dzięki temu "Husarze" szybko zredukowali stratę bramkową zaledwie do jednego trafienia (w 37 minucie wynik brzmiał 5:4). W ostatnich 10 minutach gry Husaria była praktycznie jedyną istniejącą drużyną na boisku, co sprawiło, że blok defensywny "Radiowców" miał bardzo dużo pracy. Mimo wielu strzałów oddanych na bramkę rywala piłka przez długi czas nie chciała wpaść do siatki (w tym czasie Husaria dwukrotnie obiła obramkowanie bramki przeciwnika). Koniec końców ekipa Adriana Pękalskiego dopięła swego i w samej końcówce wyrównała stan rywalizacji na 5:5, co kilkanaście minut wcześniej wydawało się niemal niemożliwe.

Drink Team - McDonald's Kielce 8:3

Raport meczowy

Mocne otwarcie

Już po kilku pierwszych akcjach w tym spotkaniu zawodnicy Drink Teamu wyszli na trzybramkowe prowadzenie. Taki początek gwarantował wiele spokoju w szeregach "Drinków". Dwa z trzech pierwszych trafień były bramkami samobójczymi. Po długich zagraniach zawodników w niebieskich koszulkach z własnej połowy obrońcy dwukrotnie przelobowali swojego bramkarza głową, czym sprawili sporą radość licznie zgromadzonym kibicom DT.

Zbyt indywidualnie

Kolejne minuty to lepsza gra McDonalds"a, który złapał kontakt i doprowadził do stanu 2:3. Wtedy też kilka znakomitych sytuacji strzeleckich miał Bożęcki. Na tym etapie meczu żadnej z nich jednak nie potrafił wykorzystać stosując przy tym indywidualne rozwiązania, czym wprawiał w przysłowiowy "szał" swoich kolegów.

Historyczna wygrana

Wczorajsza wygrana była pierwszą dla zawodników Drink Team w historii ich występów w Futbolowej Lidze Szóstek. Na swój pierwszy sukces poczekać natomiast muszą zawodnicy McDonald"s, którzy mimo pozostawionego na boisku zdrowia nie sprostali swoim rywalom.

Radio ZET Gold - Amatorzy Kielce 6:3

Raport meczowy

NIESPODZIANKA

W pierwszych kilkunastu minutach gry trudno było zauważyć różnice między zespołem walczącym o medale a ekipą środka ligowej stawki. I jedni, i drudzy grali całkiem przyzwoicie, aczkolwiek więcej klarownych sytuacji stworzyli sobie Amatorzy, co sprawiło, że po 12 minutach spotkania i golach Bębacza i Ciulęby prowadzili oni 2:0, czego pewnie niewielu się przed meczem spodziewało. Przez kolejne kilka minut rezultat nie uległ zmianie i wydawało się, że dowiozą oni prowadzenie do przerwy, jednakże...

KATAKLIZM

...dosłownie moment dekoncentracji/nieuwagi/nonszalancji/dezorganizacji (niepotrzebne skreślić) spowodował, że w przeciągu 60 sekund (!!!) Amatorzy zniweczyli to, na co walczyli przez poprzednie 23 minuty spotkania. Trzy gole w minutę zdobyte przez Radio ZET Gold (1x Piotrowicz, 2x Zieliński) odwróciły losy tego pojedynku o 180 stopni i sprawiły, że to "Czarno-złoci" schodzili na zmianę stron z jednobramkową zaliczką (3:2).

STARALI SIĘ, ALE NIE WYSZŁO

Tuż po zmianie stron Amatorzy, wściekli na obrót spraw, jaki miał miejsce w końcówce pierwszej połowy, wyszli do gry z założeniem szybkiego "odkucia" się, co im się udało - druga w meczu bramka Ciulęby pozwoliła "Niebiesko-żółtym" wyrównać stan meczu, jednakże to było wszystko, na co było ich stać w tym spotkaniu. Kolejne minuty były już grane pod dyktando Radia ZET Gold, które strzeliło trzy kolejne gole i ostatecznie sięgnęło po komplet punktów, wygrywając 6:3. Warto tutaj dodać, że komplet punktów w tym pojedynku ostatecznie zapewnił ekipie Wojciecha Rokickiego miejsce na podium na koniec sezonu.

Ślichowice - Przedsiębiorstwo Geologiczne 7:2

Raport meczowy

Z POMPĄ

Początkowe minuty spotkania obfitowały w dużą liczbę sytuacji podbramkowych, co zwiastowało, że obejrzymy w nim sporo goli. Na trafienia nie musieliśmy długo czekać, gdyż już po 120 sekundach gry Ślichowice wyszły na prowadzenie po bramce Bartłomieja Bębna. Riposta była niemal natychmiastowa - dwie minuty później wyrównującego gola dla PG Kielce strzelił Karol Szachowicz. Taka wymiana ciosów mogła się podobać i już zacieraliśmy ręce na myśl o kolejnych minutach gry.

BRAK "PYTONA" NIE PRZESZKODZIŁ

W kolejnych fragmentach spotkania Ślichowice, które w tym pojedynku musiały sobie radzić bez swojego najlepszego strzelca - Damiana Pytlosa, który przebywa na wakacjach w Tajlandii, udowodniły, że i bez niego posiadają sporą moc rażenia w ataku, i że nie bez przyczyny są one najbardziej bramkostrzelną ekipą w tym sezonie. Ekipa dowodzona przez Kamila Mularczyka mniej więcej od piątej minuty gry była stroną dominującą na boisku, a ich przewaga bramkowa z każdą kolejną minutą sukcesywnie rosła, co ostatecznie pozwoliło im odnieść pewne zwycięstwo 7:2. Największy udział w tym miał wcześniej wspomniany już Bartłomiej Bęben, który pokonał golkipera "Geologów" czterokrotnie, dzięki czemu przesunął się na trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców.

NA OTARCIE ŁEZ

Ślichowice po tym spotkaniu jako pierwsze zakończyły sezon Jesień 2016. Ostatecznie zakończą one sezon na nielubianym przez sportowców czwartym miejscu, co jest pewnym rozczarowaniem, zważywszy na ambitne plany graczy w ciemnoniebieskich strojach, zapowiedzi walki nawet o mistrzostwo, a przede wszystkim na obiecującą postawę zespołu w początkowej fazie sezonu. Tak więc wygraną nad "Geologami" można poniekąd traktować w kategorii "nagrody pocieszenia".

Ambrozja Bartour Janus - Hydrogeotechnika 6:8

Raport meczowy

Nie szło

Bardzo źle w spotkanie z Ambrozją weszła drużyna wicelidera. Po kwadransie gry faworyt przegrywał 0:2 po bramkach Zająca i Wypycha. Prowadzący pokazali tym samym, że są najmocniejszą drużyną wśród grupy pościgowej.

Ocuceni

Gol Łukasza Miki, przy którym lepiej mógł się zachować bramkarz ABJ rozpoczął bramkową serię Hydrogeotechniki. W odstępie 4 minut zawodnicy w zielonych znacznikach ze stanu 0:2 doprowadzili do stanu 4:2, który utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron Ambrozja Bartour Janus złapała kontakt (5:4), by po kolejnych kilku minutach rywale odzyskali kontrolę i bramkową przewagę, którą utrzymali do końca spotkania.

Wolny? Karny? Bez różnicy

Drugą bramkę dla Ambrozji poprzedziła sytuacja, w której nie popisał się arbiter tego spotkania. Rozjemca przeoczył miejsce, w którym faulowany był napastnik Ambrozji. Zamiast rzutu karnego podyktował on rzut wolny ze skraju pola karnego. Poszkodowanym nie zrobiło to jednak różnicy. Po krótkim rozegraniu Wypych umieścił futbolówkę w siatce.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Member of Interliga Patronat nad rozgrywkami: Korona Kielce