Menu
A+ A A-

BANG mistrzem, Amatorzy na 6 lokacie

  • Wojciech Ziemba - FLS
  • Kategoria: Raporty meczowe
  • Odsłony: 400

Dobiegła końca II edycja Futbolowej Ligi Szóstek w Kielcach. Mistrzem już przed początkiem zmagań w 11 kolejce został BANG Futsal Team, który potyczkę z McDonald's wygrał walkowerem. W ostatniej serii gier rozstrzygnęła się kwestia zajęcia 6 lokaty. Tą po zwycięstwie nad PG Kielce zapewnili sobie Amatorzy.

Drink Team - Radio ZET Gold 1:11

Raport meczowy

SZYBKIE PROWADZENIE

W początkowych fragmentach spotkania gra wyglądała tak, jak można tego było się spodziewać przed meczem. Wyżej notowane Radio ZET Gold prezentowało wyższą kulturę gry i bardziej szanowało piłkę, co owocowało większą liczbą sytuacji podbramkowych, z których kilka zakończyło się trafieniem do siatki rywala. Po kwadransie "Zetka" pewnie prowadziła już 4:0. Na uwagę zasługuje szczególnie czwarta bramka, zdobyta przez Marcina Ołubka, który pokonał golkipera Drink Teamu po zaledwie kilkunastu sekundach od swojego pierwszego zameldowania się na boisku.

NIE POŁOŻYLI SIĘ

Drink Team, który nie miał już większych szans na zdobycie choćby jednego punktu, po utracie piątej bramki w 19 minucie spotkania wziął się mocno do pracy, co sprawiło, że końcowe sześć minut pierwszej połowy było chyba najlepszym okresem tego zespołu nie tylko w tym pojedynku, ale też w całym sezonie. Najpierw w 21 minucie premierowe trafienie dla ekipy w niebieskich strojach zaliczył Jakub Liszewski, a chwilę później mógł on dołożyć kolejne trafienie, jednakże nieznacznie chybił strzał z rzutu karnego. Mimo że przedostatnia ekipa w tabeli jeszcze przed zmianą stron straciła kolejną bramkę, to i tak należą im się słowa uznania, gdyż mimo beznadziejnej sytuacji wciąż starali się wyciągnąć z tego meczu jak najwięcej.

WYGRANA, LECZ BEZ FAJERWERKÓW

Druga połowa spotkania nie przyniosła nam większych emocji. "Radiowcy" dołożyli jeszcze kilka trafień do swojego dorobku, jednakże ich gra dłuższymi fragmentami była bliższa do tej prezentowanej w poprzednim sezonie (sporo niedokładności, problemy z komunikacją na boisku) niż do tej, która jesienią zapewniła im miejsce na podium. "Wynik lepszy od gry" - to stwierdzenie jest idealną puentą do tego meczu.

Husaria - Ambrozja Bartour Janus 5:11

Raport meczowy

MOCNE UDERZENIE

Przed spotkaniem typowaliśmy, że starcie tych ekip będzie w miarę wyrównane, a któraś z nich wygra nieznaczną różnicą goli, jednak zupełnie inne plany na ten mecz mieli gracze Ambrozji Bartour Janus, którzy od samego początku narzucili swoje warunki gry. Z tymi Husaria nie była w stanie sobie poradzić i w efekcie po 10 minutach gracze w czarnych strojach prowadzili już 3:0. Nic nie zapowiadało, by mieli na tym poprzestać...

NIE SPUSZCZALI Z TONU

W kolejnych minutach spotkania obraz gry niewiele się zmienił - w dalszym ciągu wyraźną przewagę posiadali zawodnicy Ambrozji, których z rytmu nie wybiła nawet bramka stracona w 18 minucie meczu i z każdą kolejną minutą powiększali swój dorobek bramkowy. W rezultacie na dziewięć minut przed końcem osiągnęli przewagę aż dziewięciu trafień (10:1). Ogromna w tym zasługa najlepszego tego dnia na boisku Karola Stępnika, który pokonał golkipera "Husarzy" pięciokrotnie.

LEKKI ZRYW W KOŃCÓWCE

W końcowych minutach tego widowiska zawodnicy Ambrozji BJ nie starali się już forsować tak mocnego tempa, jak miało to miejsce w poprzednich fragmentach meczu. Widząc lekkie rozprężenie w szeregach rywali Husaria postanowiła nieco podreperować swój mizerny dorobek bramkowy, a przy okazji uniknąć dwucyforwej różnicy bramkowej po ostatnim gwizdku arbitra. To im się udało - cztery gole zdobyte w ostatnich pięciu minutach spotkania sprawiły, że zmniejszyli oni rozmiary porażki do 6 goli, co patrząc z perspektywy całego spotkania jest dość łagodnym wymiarem kary, gdyż Ambrozja przez niemal cały mecz była o dwie klasy lepsza.

Przedsiębiorstwo Geologiczne - Amatorzy Kielce 2:3

Raport meczowy

Lustrzane odbicie

W zeszłym sezonie po bardzo wyrównanym meczu i udanej pogoni, Przedsiębiorstwo Geologiczne pokonało Amatorów 3:2. Emocji nie zabrakło również w spotkaniu na zakończenie jesiennego sezonu, który był okazją do rewanżu dla tych drugich. Tym razem górą okazali się Amatorzy, który wygrali dokładnie w tym samym stosunku, co ich rywal w wiosennej potyczce.

Decydujące osłabienie

Po pierwszej połowie wynik był remisowy. Amatorzy wyszli na prowadzenie, dwa kolejne trafienia zaliczyło Przedsiębiorstwo Geologiczne, jednak ostatnie słowo przed przerwą ponownie należało do graczy w niebiesko-żółtych koszulkach. W drugiej części gry padł już tylko jeden, zwycięski, gol. Kluczowe dla losów spotkania okazały się liczebne osłabienia. Najpierw żółtą kartką ukarany został gracz "Geologów" i Amatorzy potrafili wykorzystać grę w przewadze, strzelając, jak się okazało, zwycięską bramkę. Po chwili to Przedsiębiorstwo Geologiczne grało z przewagą jednego zawodnika, jednak rywale nie dali sobie w tym czasie wbić gola, utrzymując tym samym korzystny dla siebie rezultat.

Odmienne nastroje

Podobnie jak wynik tego meczu, również cały sezon musi być odmiennie odebrany w obu drużynach. Przedsiębiorstwo Geologiczne, które zakończyło debiutancie rozgrywki tuż na podium, tym razem wywalczyło aż o 10 punktów mniej, co dało dopiero dziewiątą pozycję w tabeli. Progres zanotowali z kolei Amatorzy. Zespół ten poprawił się w stosunku do wiosennego sezonu o cztery lokaty, kończąc jesień na dobrym, szóstym miejscu.

Hydrogeotechnika - Radio eM Kielce 10:7

Raport meczowy

POWRÓT "TALIEGO"

Do ostatniego spotkania sezonu Jesień 2016 musieliśmy czekać, aby ujrzeć na boisku jedną z najjaśniejszych postaci poprzedniej edycji rozgrywek - Marcina Talera. Jego długa absencja spowodowana była problemami zdrowotnymi oraz urazami. W meczu z Radiem eM widać było, że brakuje mu nieco rytmu meczowego i momentami wyglądał na nieco "zardzewiałego", jednakże nie przeszkodziło mu to w zapisaniu na swoim koncie jednego trafienia.

UNIKNĘLI NERWÓW

Gracze Hydrogeotechniki od samego początku starali się kontrolować przebieg spotkania. Narzucając szybkie tempo gry sprawiali, że szyki obronne Radia eM nie zawsze nadążały za akcją, co sprawiało, że wicemistrzowie I (a teraz również i II) edycji dość często dochodzili do sytuacji sam na sam. To pozwoliło im dość szybko osiągnąć kilkubramkową przewagę, którą dowieźli do końcowego gwizdka. Dzięki temu uniknęli oni nerwowej końcówki, jaka miała miejsce w poprzednim starciu między tymi zespołami. Mimo że zawodnicy reprezentujący Radio eM przegrali dość wyraźnie, to jednak trzeba im oddać szacunek za chęć podjęcia walki z oponentem i grę do samego końca spotkania.

HEGEMONIA

W trakcie trwania spotkania dwóch zawodników Hydrogeotechniki przypieczętowało swoją dominację w lidze jeśli chodzi o zdobycze indywidualne. Najpierw w 3 minucie gry Robert Banaszek zdobył swoją 27 bramkę w sezonie, stając się samodzielnym królem strzelców II edycji rozgrywek (obronił tytuł z poprzedniego sezonu), natomiast w drugiej części meczu na czoło klasyfikacji najlepszych asystentów ligi wysunął się Łukasz Mika odbierając tytuł króla asyst swojemu koledze z drużyny - wspomnianemu już wcześniej Marcinowi Talerowi, który brylował w tym względzie w poprzednim sezonie. Obu panom gratulujemy udanego sezonu pod względem osiągnięć indywidualnych.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Member of Interliga Patronat nad rozgrywkami: Korona Kielce