Menu
A+ A A-

BANG mistrzem, walka o medale trwa

  • Wojciech Ziemba - FLS
  • Kategoria: Raporty meczowe
  • Odsłony: 355

W szóstej kolejce spotkań doszło do bardzo ciekawych rozstrzygnięć, które spowodowały przetasowania na podium. BANG Futsal Team rozgromił Amatorów i zagwarantował sobie tym samym trzecie mistrzostwo z rzędu. Taki scenariusz był możliwy ponieważ pierwszej porażki w sezonie doznał dotychczasowy wicelider - Areszt Śledczy, który nie sprostał innemu debiutantowi AthletiCK's. Na drugie miejsce w tabeli, dzięki wygranej nad Drink Teamem, awansowało Przedsiębiorstwo Geologiczne. Passę meczów bez zwycięstwa przerwało w końcu Radio eM, które niespodziewanie pokonało Hydrogeotechnikę.

Radio eM - Hydrogeotechnika 7:3

Raport meczowy

Trzy dublety

Dwa poprzednie mecze pomiędzy tymi drużynami zakończyły się zwycięstwami Hydrogeotechniki i również we wczorajszym meczu ten zespół był zdecydowanym faworytem, zwłaszcza, że Radio eM tej wiosny jeszcze nie wygrało. Tymczasem "Radiowcy" podeszli do spotkania bez żadnych kompleksów i już do przerwy prowadzili 4:2. Dwukrotnie na prowadzenie "Emkę" wyprowadzał Marcin Dulęba, ale dwie bliźniacze bramki Marcina Talera dwa razy dawały remis Hydrogeotechnice. Mimo przewagi w posiadaniu piłki graczy w ciemnych koszulkach, lepszą skutecznością wykazali się rywale, którzy dzięki kolejnemu dubletowi, tym razem autorstwa Oskara Płatka wywalczyli przed przerwą dwubramkową przewagę.

Głową w mur

Obraz gry w drugiej połowie był podobny do tej sprzed przerwy, zawodnicy Hydrogeotechniki atakowali i prowadzili grę, ale z ich przewagi niewiele wynikało, a wszystkie starania przypominały walenie głową w mur. Albo brakowało szczęścia, gdy piłka odbijała aluminium bramki rywala, albo świetnie interweniował, znakomicie dysponowany tego dnia, Damian Szkudlarek. Co należne, należy również oddać graczom Radia eM, którzy mądrze się bronili i co najważniejsze, wyprowadzali zabójcze kontry, dając przeciwnikowi lekcję skuteczności, zdobywając gola nawet grając w liczebnym osłabieniu.

Przerwana passa

Długo musi czekać na wygraną w lidze w zawodnicy Radia eM, którzy po raz ostatni schodzili z boiska w glorii zwycięzców po meczu z McDonald's we wrześniu ubiegłego roku, a więc aż dwanaście spotkań wstecz. Passa została przerwana w dość nieoczekiwanym momencie, gdyż "Emka" na pewno nie była faworytem tego spotkania, a jednak w dobrym stylu pokonała mocnego rywala. Hydrogeotechnika w ostatnich czterech meczach wygrała tylko raz i nie ma już szans na złote medale, więc wicemistrzom dwóch poprzednich edycji pozostaje walka o miejsce na podium, które, wobec dużej ilości straconych punktów, może być jednak również zasięgiem.

Przedsiębiorstwo Geologiczne - Drink Team 6:4

Raport meczowy

SZYBKIE PROWADZENIE

Obraz gry w pierwszych kilkunastu minutach spotkania był zgodny z tym, czego można było się przed tą serią gier spodziewać. Zawodnicy PG Kielce przede wszystkim dzięki swojej fizyczności i doświadczeniu dość szybko przejęli inicjatywę, co zaowocowało trzema trafieniami na przestrzeni początkowych 12 minut. Wydawało się, że mają już wszystko pod kontrolą i nic już nie jest w stanie ich zaskoczyć, ale...

STANĘLI

...od wspomnianej już 12 minuty gra "Geologów" odmieniła się nie do poznania, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Zawodnicy w biało-zielonych strojach przez ponad kwadrans nie byli w stanie skonstruować ani jednej składnej akcji. Duża w tym zasługa przeciwników, którzy nie złożyli broni i w dalszym ciągu walczyli o pozytywny rezultat. Gracze Drink Team "zwęszyli" swoją szansę na odrobienie strat i dopięli swego - w 28 minucie tego pojedynku wynik brzmiał 3:3.

ZWYCIĘSTWO W BÓLACH

Na kwadrans przed końcem widowiska mieliśmy remis 4:4. Obie ekipy naprzemiennie atakowały bramkę rywala, a końcowe rozstrzygnięcie, kto zgarnie pełną pulę, ważyło się niemal do ostatnich chwil tego starcia. PG Kielce, mimo że było murowanym faworytem do wygranej, dopiero w 48 minucie spotkania po golu ze stałego fragmentu gry odskoczyło na dwie bramki przewagi, których Drink Team w 2 minuty nie był już w stanie odrobić.

Amatorzy Kielce - BANG Futsal Team 5:16

Raport meczowy

Z GRUBEJ RURY

Drużyna BANG Futsal Team niemal we wszystkich poprzednich spotkanich w tej edycji rozgrywek początki meczów rozgrywała dość spokojnie, a na pierwsze trafienie z reguły musieli czekać dobre 10 minut. Tym razem było zupełnie inaczej - obrońcy tytułu od samego początku "zdusili" grającego jedynie w sześcioosobowym składzie rywala, praktycznie nie schodząc z jego połowy. Efekt? Prowadzenie 4:0 po zaledwie 9 minutach gry.

DOMINACJA ABSOLUTNA

W kolejnych minutach gry obraz gry znacząco się nie zmienił - BANG FT po szybkich trafieniach z początku spotkania dość skutecznie ostudził zapały Amatorów, którzy sporadycznie byli w stanie zagrozić golkiperowi mistrzów pierwszych dwóch edycji. Gracze w niebiesko-żółtych strojach, grając przez całe spotkanie bez żadnego zmiennika nie było w stanie wytrzymać tempa narzuconego przez oponentów, przez co w ich szeregach obronnych tworzyły się duże luki, które bezwzględnie wykorzystywali doświadczeni przeciwnicy, aplikując aż 16 goli. Amatorzy byli w stanie odpowiedzieć pięcioma golami, lecz było to już w momencie, gdy było już praktycznie "pozamiatane".

"MALINA" BLISKO KORONY

Przed tą serią gier na czele klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników znajdowało się trzech graczy: Marcin Matysek z AthletiCK's, Robert banaszek z Hydrogeotechniki oraz Bartosz Malinowski z BANG FT. Po tym meczu z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że to ten ostatni sięgnie po koronę króla strzelców. "Malina" pokonał golkipera Amatorów aż dziewięciokrotnie, dzięki czemu odskoczył wspomnianym już rywalom na dystans ośmiu bramek, co będzie niezmiernie trudne do odrobienia.

Areszt Śledczy Kielce - AthletiCK's 1:4

Raport meczowy

POD KONTROLĄ

W starciu dwóch walczących o miejsce na najniższym stopniu podium drużyn od początku nad boiskowymi wydarzeniami panowali zawodnicy AthletiCK`s. Ten stan rzeczy zaowocował już na samym początku spotkania, kiedy to futbolówkę do bramki rywala skierował Karol Zych. W kolejnych minutach team ten bardzo mądrze bronił wypracowanej przewagi, którą udało się jeszcze powiększyć tuż przed przerwą. Podanie Gubały fantastycznie wykorzystał Migas stawiając Areszt Śledczy Kielce przed drugą częścią gry w bardzo trudnym położeniu.

ZŁAPALI KONTAKT

Pierwsze minuty drugiej części gry zapowiadać mogły zaciekłą walkę o doprowadzenie do remisu. Ambitna gra Aresztu Śledczego Kielce przyniosła na kwadrans przed końcem zamierzony skutek w postaci kontaktowego gola strzelonego przez Mochockiego. Pomimo usilnych prób rezultat nie ulegał jednak zmianie i wciąż to AthletiCK`s legitymowało się skromną przewagą.

ROZWIAŁ NADZIEJĘ

Katem zawodników Aresztu Śledczego Kielce okazał się Filip Migas. Zawodnik meczu w końcówce dorzucił do swojego konta dwa trafienia kompletując tym samym hattricka. Szczególnej uwagi warty jest jego lob, którym z połowy boiska pokonał bezradnego Morawskiego, udowadniając tym samym kto tego dnia zasługuje na pełną pulę. AthletiCK`odnosi ważne zwycięstwo i wciąż pozostaje w grze o wymarzone brązowe medale.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Member of Interliga Patronat nad rozgrywkami: Korona Kielce