Menu
A+ A A-

PG pewne podium, trzeci medalista wciąż nieznany

  • Wojciech Ziemba - FLS
  • Kategoria: Raporty meczowe
  • Odsłony: 950

Po wczorajszej kolejce wciąż nie wiadomo komu przypadną srebrne i brązowe medale na koniec sezonu. Pewni miejsca na podium są gracze PG Kielce, którzy co prawda przegrali z AthletiCK'S, ale wygrana BANG-u nad Aresztem oznacza, że ci drudzy nie wyprzedzili "Geologów" w tabeli. Swoje szanse na "pudło", dzięki wygranej nad Amatorami, przedłużyli zawodnicy Hydrogeotechniki. Na koniec rozgrywek przebudziło się Radio EM, które wygrało drugi mecz z rzędu. Tym razem "Radiowcy" okazali się lepsi od Drink Teamu.

Radio eM - Drink Team 4:2

Raport meczowy

BEZROBOTNI

Pierwsze kilkanaście minut tego starcia zdecydowanie nie stało na najwyższym poziomie piłkarskim. Zawodnikom obu ekip dwutygodniowa przerwa od gry wyraźnie nie posłużyła, a futbolówka ewidentnie "nie kleiła się" im nogi. Dużo niedokładności sprawiło, że golkiperzy przez ponad 10 minut byli niemal bezrobotni. Przełamanie nastąpiło mniej więcej po kwadransie gry, kiedy to Radio eM w odstępie 60 sekund dwukrotnie wykorzystało błędy rywali i wpakowało piłkę do ich bramki.

NIE WYSZLI Z SZATNI

Tuż po zmianie stron losy tego spotkania przyjęły dość nieoczekiwany obrót - Drink Team zagrał wysokim pressingiem, czego "Radiowcy" zapewne się nie spodziewali. Gracze w biało-czerwonych strojach byli chyba jeszcze "w szatni" i nie byli w tym czasie w stanie utrzymać się dłużej przy piłce, co dobitnie wykorzytała ostatnia drużyna w tabeli, która w przeciągu 5 minut po w wznowieniu gry doprowadziła do wyrównania.

DŁUGO NA STYKU

Zawodnicy Radia eM po utracie drugiej bramki byli wyraźnie poirytowani swoją postawą, co sprawiło, że od tego momentu byli bardziej zmotywowani do gry. I to od razu dało efekt, gdyż po upływie niecałej minuty ponownie byli oni na prowadzeniu. Jednakże jednobramkowa przewaga w meczach futbolu sześcioosobowym nie jest bezpieczną zaliczką, o czym niejednokrotnie mogliśmy się już przekonać. Dlatego też "Radiowcy" musieli poszukać jeszcze chociaż jednej bramki, aby móc nieco odskoczyć oponentom. Ta sztuka udała im się w 43 minucie spotkania i to trafienie praktycznie ustawiło już całe spotkanie. Drink Team po tym ciosie już się nie podniósł i drugie z rzędu zwycięstwo Radia eM stało się faktem.

PG Kielce - AthletiCK's 1:2

Raport meczowy

Jak na lekarstwo

W pierwszej połowie tego spotkania obie drużyny nie stworzyły sobie zbyt wielu sytuacji do strzelenia goli, a przed przerwą padła tylko jedna bramka. Stratę w obronie Przedsiębiorstwa Geologicznego wykorzystał Norbert Sennik, który na raty pokonał bramkarza rywala i tym samym zapewnił AtletiCK's minimalne prowadzenie.

Zbyt późne przebudzenie

Przedsiębiorstwo Geologiczne walczyło w tym meczu o zapewnienie sobie srebrnych medali, więc w drugiej połowie zawodnicy tej drużyny zaatakowali odważniej. Przez długi czas ich starania przypominały jednak walenie głową w mur, bo dobrze zorganizowana obrona rywali nie dała się zaskoczyć. Co więcej, AtleciCK's podwyższył prowadzenie po trafieniu Filipa Migasa, który przytomnie zachował się w polu karnym po rzucie wolnym, wykonywanym przez Adriana Kozieła. "Geologowie" walczyli do końca, ale udało im się strzelić tylko kontaktową bramkę, autorstwa Mariusza Dębskiego, na pięć minut przed końcem spotkania. Na wyrównanie zabrakło już jednak czasu.

Trzymając kciuki za BANG

Po porażce z AtletiCK's graczom Przedsiębiorstwa Geologicznego pozostało kibicować drużynie BANG-u, która mierzyła się z Aresztem Śledczym. Wygrana lidera oznacza, że "Geologowie" utrzymali drugi miejsce i są pewnie co najmniej brązowych medali. Sytuacja w tabeli ułożyła się jednak tak, że zarówno PG Kielce, jak i AtletiCK"S, które zakończyły już sezon, muszą trzymać kciuki za BANG również za tydzień. Obie drużyny zachowają bowiem miejsce na podium jeśli trzykrotni mistrzowie kieleckiego FLS pokonają w ostatniej kolejce Hydrogeotechnikę.

BANG Futsal Team - Areszt Śledczy 6:1

Raport meczowy

JEDNOSTRONNIE

Przez sporą część tego sezonu wydawało się, że właśnie to spotkanie może zadecydować o tym, która z tych ekip sięgnie po tytuł mistrzowski. Jednakże w ostatnich tygodniach sytuacja ta uległa diametralnej zmianie i jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było już wiadomo, to stanie na najwyżsyzm stopniu podium. BANG FT, mimo już pewnego wyjazdu na czerwcowe MP w Gdyni, nie miało zamiaru odpuścić tego meczu, czego dowodem była bardzo dobra gra w pierwszej połowie. Konsekwentna gra z tyłu oraz dobra skuteczność pod bramką przeciwnika sprawiły, że gracze w czarnych stojach trzykrotnie pokonali golkipera rywali. Zawodnicy Aresztu Śledczego wyraźnie nie mogli złapać swojego rytmu gry, przez co byli jedynie tłem dla swoich oponentów.

ISKIERKA NADZIEI

Po zmianie połów gra wyglądała już nieco inaczej. Liderzy tabeli nieco spuścili z tonu, co postanowili wykorzystać przeciwnicy, zdobywając w 30 minucie kontaktową bramkę. To dodało im nieco animuszu, gdyż w kolejnych 10 minutach udało im się dojść do 2-3 niemal stuprocentowych sytuacji, które mogły dać im nadzieje na zwycięstwo. Jednakże nie zakończyły się one powodzeniem , gdyż albo doskonale w bramce spisywał się Sebastian Dobrodziej, albo brakowało im skuteczności.

DOBILI RYWALA

Zawodnicy BANG FT, po nienajelspzym wejściu w drugą połowę, od 40 minuty spotkania wrócili do poziomu gry prezentowanego przed zmianą stron. To sprawiło, że powiększyli oni swój dorobek bramkowy o kolejne trzy trafienia, całkowicie pozbawiając rywali złudzeń o korzystnym wyniku w tym starciu. Zwycięstwo 6:1 było ich 11 wygraną z rzędu w rozgrywkach kieleckiej FLS.

Amatorzy - Hydrogeotechnika 5:10

Raport meczowy

Hat-trick w 5 minut

Amatorzy, którzy w tym sezonie jeszcze nie wygrali, rozpoczęli mecz od niespodziewanego prowadzenia, gdy w trzeciej minucie Krzysztof Barwiński wykorzystał nieporozumienie w szeregach obronnych rywali. Hydrogeotechnika nadal jednak "grała swoje" i przed upływem kwadransa gry prowadziła już dwoma golami. Robert Banaszek w tym okresie na skompletowanie hat-tricka potrzebował tylko 5 minut i zapewnił swojej drużynie prowadzenie, którego nie oddała już do końca meczu.

Problemy ze skutecznością

Amatorzy starali się grać przeciwko ofensywie usposobionemu rywalowi bez kompleksów, często wyprowadzając groźne kontry. Gdyby gracze tej drużyny byli skuteczniejsi wówczas licznik ich bramek nie musiałby zamknąć się na pięciu i mogliby postraszyć faworyta. Swoje zrobił jednak bramkarz Hydrogeotechniki Łukasz Berus, który w kilku sytuacjach w kapitalny sposób zatrzymał zawodników przeciwnej drużyny.

Szlagier o stawkę

W dwóch poprzednich sezonach mecz Hydrogeotechniki z BANG-iem w praktyce decydował o złotych medalach. W obecnych rozgrywkach wiadomo już, że Mistrz obroni tytuł, ale nie oznacza to, że szlagier, do którego dojdzie w ostatniej kolejce nie będzie miał żadnej stawki. Hydrogeotechnika aby zostać po raz trzeci z rzędu wicemistrzem kieleckiego FLS musi bowiem pokonać za tydzień BANG. W przypadku remisu zespół Roberta Banaszka w tzw. małej tabeli wyprzedzi AtletiCK's i Areszt Śledczy i wówczas zdobędzie brązowe medale, a porażka będzie oznaczać miejsce poza podium.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Member of Interliga Patronat nad rozgrywkami: Korona Kielce